Nękanie uporczywe. Czyli jakie?

To już samo nękanie nie wystarczy?
Niestety, ale nie. Samo nękanie nie wystarczy, abyśmy mogli przypisać komuś stalking, musi ono być jeszcze uporczywe. Trochę karkołomna konstrukcja, ale postaram się wyjaśnić co autor (ustawodawca) miał na myśli „podbijając” nękanie dodatkowo o uporczywość.
Za nękanie uznajemy powtarzające się prześladowanie, zachowanie, którego celem jest udręczenie, utrapienie, dokuczenie, przestraszenie, ogólnie wywołanie negatywnych doznań u pokrzywdzonego albo jego osoby najbliższej. Oczywiście nie jest to jedna, jedyna definicja, bo takiej nie ma, co ma swoje plusy i minusy, o czym w dalszej części.
Zwróćcie zatem uwagę, że nie będziemy mówić o stalkingu przy jednorazowym zachowaniu sprawcy. Czyli np. jeden sms o treści „zabiję Cię” nie będzie stalkingiem, ale może już np. stanowić groźbę karalną (co też jest przestępstwem, pamiętajmy).
A co z tą uporczywością? Z racji tego, że samo nękanie obejmuje wielość zachowań sprawcy, to uporczywość odnosi się nie tyle do mnogości działań sprawcy, co bardziej do jego nastawienia. O uporczywym zachowaniu się sprawcy świadczyć będzie jego psychicznego nastawienie, wyrażające się w nieustępliwości nękania, tj. trwaniu w swego rodzaju uporze, nawet pomimo próśb czy upomnień pokrzywdzonego o zaprzestanie takiego zachowania.
WAŻNE: uporczywość to nie zawsze tylko długość (okres) zachowania, uporczywość to także intensywność działań.
Nie bez znaczenia pozostaje także np. pora telefonów/czy wiadomości. Trudno nie poczuć obawy, jeżeli przez kilka tygodni codziennie o 23:00 dostajemy sms-a o treści „czemu masz zgaszone światło?”, prawda?
A czy sprawca stalkingu musi być zawsze agresywny, złośliwy czy napastliwy?
Otóż nie zawsze. Nawet nieszczęśliwie zakochana osoba, której przyświeca tylko i wyłącznie (w jego ocenie) czyste uczucie miłości, może być skazana za przestępstwo stalkingu. W tym wypadku niewinne na pozór działania jak np. częste wysyłanie kwiatów do biura drugiej osoby z liścikami miłosnymi, codzienne wydzwanianie „tylko aby usłyszeć Twój głos” czy wysyłanie po kilka smsów dziennie z wyznaniami miłości, w sytuacji gdy ta druga osoba nie życzy sobie tego i daje temu jasny wyraz (np. informując „nie pisz i nie dzwoń nigdy do mnie”), mogą stanowić uporczywe nękanie.
Już na podstawie wyżej wskazanego przykładu możesz zauważyć, że nękanie nie musi być poprzez jedną i tę samą czynność. Potwierdza to także orzecznictwo. Sąd Okręgowy w Poznaniu (w sprawie IV Ka 166/19) orzekł: „Wachlarz zachowań w postaci: uporczywego telefonowania, wysyłania wiadomości SMS, używania słów powszechnie uznanych za obraźliwe, śledzenia pokrzywdzonej, obserwowania miejsca jej zamieszkania, a także grożenia popełnieniem przestępstwa na szkodę pokrzywdzonej oraz ich wspólnej córki, bezsprzecznie wyczerpał wszystkie ustawowe znamiona przestępstwa uporczywego nękania usankcjonowanego w art. 190a § 1 KK”
Zdaję sobie sprawę, że zwrot „uporczywe nękanie” nie do końca jest jasny, budzi wątpliwości i czasem zachowanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się być uporczywym nękaniem, nie musi nim być. Z jednej strony to dobrze, bo czasem inwencja twórcza stalkerów jest na tyle duża, że trudno byłoby to ująć w ramy definicji albo jakiegoś zamkniętego katalogu. Natomiast z drugiej strony, osoba która czuje się pokrzywdzona licznymi działaniami stalkera nie zawsze może liczyć na ochronę, ponieważ w danym wypadku sąd uzna, że np. taki okres działania nie jest okresem długotrwałym.
W kolejnych artykułach postaram się przytoczyć kilka przykładowych wyroków sądów w tych sprawach. Być może konkretne przypadki pozwolą Ci bardziej „poczuć” co jest uporczywym nękaniem, a co już nie do końca.